poniedziałek, 21 listopada 2011

Jak ułożyć panele podłogowe?


Kupując panele podłogowe często zastanawiamy się czy ułożyć je samemu czy może wynająć firmę monterską do tego zadania. Układanie paneli mimo, że nie jest sprawą najtrudniejszą w pracach wykończeniowych to jednak nie może zostać zlekceważone. Należy w tym miejscu dodać, że każdy uzbrojony w podstawową wiedzę i narzędzia obecne w domu niemal wszystkich majsterkowiczów, jest wstanie samemu wykończyć swoją podłogę panelami.
Przygotowując się do układania paneli podłogowych musimy wiedzieć z jakimi z nich mamy do czynienia. Obecnie na rynku dostępne są panele z piórem łączonym za pomocą kleju i bez niego na tzw. zatrzask. Ogólne zasady układania paneli podłogowych są takie same dla obu wersji produktu, a różnią się one samym sposobem łączenia.
Rozpoczynając pracę zawsze należy najpierw wyposażyć się w potrzebne produkty i narzędzia. Przy układaniu paneli podłogowych będziemy potrzebowali: folie budowlaną izolacyjną, matę, klej do paneli podłogowych, wyrzynarkę bądź piłkę ręczną (zależy od potrzeb i powierzchni jaką zamierzamy pokryć panelami), gumowy młotek, drewniane kliny. 
 
Pływająca Podłoga”
Podstawą w układaniu paneli podłogowych jest zasada pływającej podłogi. Polega ona na tym, że panele nie mogą być na stałe przymocowane do żadnego innego punktu pomieszczenia. Panele podłogowe umieszczane są na macie, która gwarantuje im wyrównanie powierzchni i brak bezpośredniej łączności z posadzką, a co za tym idzie panele mogą swobodnie „pracować”. Tak samo ważne jest aby panele nie dochodziły do ścian pomieszczenia. Powinna zostać zachowana ok. 1 – 2 cm dylatacja, która zagwarantuje, że praca ścian i budynku nie doprowadzi do uszkodzenia samych paneli.
Uzbrojeni w taką wiedzę możemy już rozpocząć pracę. Zaczynamy od rozłożenia foli budowlanej na całej powierzchni podłogi. Jedna część foli powinna być łączona z drugą na zakład ok 25 cm, a ich końce wywinięte na ścianę. Na folie kładziemy wyżej już poruszaną matę. Mata również powinna zostać rozłożona na całej powierzchni podłogi, ale bez zakładów i nachodzenia jednej części na drugą. Mogło by to doprowadzić do wybrzuszeń i nierówności. Kolejne części maty powinny zostać połączone taśmą. Kładzenie paneli podłogowych rozpoczynam od narożnika pomieszczenia łącząc kolejne ich elementy. Należy pamiętać, że w przypadku gdy w pomieszczeniu jest okno panele układamy równolegle do padania promieni słonecznych. Pomiędzy ścianą a panelem umieszczamy drewniany klin, który zachowa nam opisywaną wcześniej dylatację. Tak rozpoczęty rząd układamy do końca dokładając kolejne kliny dylatacyjne. Ostatni panel docinamy dopasowując do miejsca jakie pozostało, a jego resztą rozpoczynamy nowy rząd. Pierwsze dwa rzędy paneli układajmy bez klejenia. Dzięki temu możemy sprawdzić czy wszystko idzie dobrze i w razie czego z łatwością panele rozłożyć. W przypadku paneli na zatrzask nie ma takiego problemu i nie musimy używać kleju. Po prostu zatrzaskujemy pióro zgodnie z instrukcją dostarczoną przez producenta
Jeżeli ściana jest krzywa należy narysować jej kontur na pierwszym rzędzie paneli i odpowiednio je dociąć.
Klejąc panele podłogowe powinniśmy pamiętać, że muszą być one solidnie połączone. Dlatego właśnie należy stosować młotek gumowy, którym dokładnie dobijemy jeden rząd do drugiego. Gdy dojdziemy już do końca odmierzamy właściwą szerokość jaka nam pozostała, następnie odrysowujemy ją na panelu i przycinamy go. Pamiętajmy przy tym o zachowaniu przerw dylatacyjnych.
Dobrze jest również zastosować ściski które przytrzymają złączone panele. Klej schnie około 12-15 godzin. Nie zachodzą takie potrzeby przy używaniu paneli na zatrzask.
Ostatnią fazą układania paneli jest wykończenie listwami przypodłogowymi, które zamaskują zastosowaną dylatację. Łączenie paneli z inną podłogą należy wykończyć specjalną listwą maskującą.

UWAGA!
Po zakupie, panele podłogowe powinny leżakować około 48 godzin w opakowaniach. Jest to niezbędne gdyż muszą się dostosować do warunków (temperatura, wilgotność) panujących w pomieszczeniu, w którym będą układane.

środa, 2 listopada 2011

W gąszczu materiałów budowlanych – czyli na co zwracać uwagę cz. 2

W poprzednim artykule opisałem jednostki miary z jakimi mamy do czynienia w materiałach budowlanych oraz częste zabiegi marketingowe sprzedawców z nimi związane. Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się budowlanym producentom, czym się różnią i jak wybrać odpowiednią markę. A może nie ma ona znaczenia i jest jedynie chwytem, żeby sprzedać to samo w wyższych cenach.

Na rynku budowlanym mamy do czynienia z wieloma producentami. Wielu z nich działa głównie lokalnie inni to rynkowi gracze zajmujący pozycję lidera w swojej dziedzinie. Niejednokrotnie zastanawiamy się czy dany produkt mniej znanego producenta ma podobne właściwości i czy będzie odpowiedni.

Czy cena jest wyznacznikiem jakości?

Na pewno nie! Nie możemy przyjąć założenia, że to cena jest zawsze wyznacznikiem jakości, jednak możemy uznać ją za ważny element ją kształtujący. Pewne rzeczy są nie do przeskoczenia i nie ma możliwości aby otrzymać produkt dobrej jakości w bardzo niskie cenie. Jeżeli wychodzimy z założenia, że budujemy dom na lata, a produkty mają być dobre musimy zwracać uwagę na markę a co za tym idzie na cenę.

Wybierając produkty zapytajmy się gdzie są one produkowane. Czy zakłady danej firmy mieszczą się w Polsce czy za granicą. Oczywistym jest fakt, że większość produktów sprowadzonych z Chin będzie miała niższą cenę jak i jakość. Polskie wyroby są bardzo często solidnie i dobrze wykonane dlatego warto zaufać producentom lokującym swoje zakłady na naszej ojczystej ziemi. Jakość różni się znacząco od miejsca pochodzenia. Tak na przykład pokrywając dach blachą najlepiej wybrać tą ze Skandynawii chodź jej cena dorówna albo przewyższy koszty dachówki ceramicznej, która jest znacznie lepszym materiałem i którą warto zakupić czeską lub niemiecką. Gdy wybieramy drzwi zewnętrzne stawiając na jakość szukajmy tych produkowanych w Polsce, czyńmy również tak samo z chemią budowlaną, którą ewentualnie możemy również zakupić z duńskich fabryk.

Marka produktu niejednokrotnie ma duże znaczenie. Producenci o silnej i ugruntowanej pozycji na rynku nie mogą sobie pozwolić na wypuszczanie niskiej jakości materiałów. Daje nam to większą pewność i gwarancję jakości. Porównując produkty rożnych producentów zwróćmy uwagę na ich właściwości. Częstym błędem kupujących jest porównywanie cen produktów o różnych właściwościach. To tak samo jak gdybyśmy wybierali telewizor nie patrząc na jego wielkość i jakość obrazu, a jedynie na jego cenę. Tak więc najpierw wybierzmy rodzaj materiału jaki chcemy zastosować, a następnie porównujmy cenę materiału różnych producentów o podobnych współczynnikach. Zwróćmy również uwagę na dokumenty danego produktu i producenta. Przede wszystkim na długość i warunki gwarancji, a także na to czy produkt posiada ważne atesty i aprobaty wydawane przez instytuty budowlane. Szerzej na temat właściwości i dokumentów jakie możemy napotkać wybierając materiały budowlane znajdziecie Państwo w kolejnych częściach serii „W gąszczu materiałów budowlanych – czyli na co zwracać uwagę”.

Tak szeroko porównując produkty różnych producentów uzyskamy najlepszy obraz ich jakości i rzetelności w zderzeniu z ceną. Warto również poradzić się specjalistów. W składach budowlanych często napotkamy sprzedawców znających się na rzeczy, którzy mając w ofercie produkty różnej marki rzeczowo poradzą nam, które z nich są wyższej jakości i które warto wybrać.
Ostatnią rzeczą jaką chciałbym poruszyć to produkty na licencji znanej firmy. Ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej producentów, produkujących materiały na licencji znanej firmy z branży. Ich oferty nie trudno znaleźć w internecie na różnego rodzaju aukcjach co szczególnie da się ostatnio zauważyć w przypadku okien dachowych. Należy uważać na takie działania. Najczęściej produkty na licencji różnią się użytymi surowcami i technologią produkcji. Niejednokrotnie są gorszej jakości, a ich cena jest niższa od produktów katalogowych licencjodawcy.

Podsumowując, kupując materiały budowlane starajmy się każdorazowo porównać ich właściwości. Zwracajmy uwagę również na miejsce produkcji i markę tak samo jak to robimy w przypadku samochodów czy telewizorów. Kierujmy się  zasobnością portfela, ale starając się jednocześnie nie stawiać na materiały o najniższych cenach.