piątek, 16 grudnia 2011

Fachowcy z internetu! Analitycy rynku budowlanego!

Chciałbym podzielić się z Wami swoimi uwagami na temat poziomu jaki reprezentuje wiele serwisów zarówno budowlanych jak i informacyjnych. Otóż nietrudno zauważyć, że w internecie szukając pożytecznych informacji trzeba się wiele natrudzić i z uporem maniaka oddzielać ziarno od plew. Jednak to co przeczytałam ostatnio w renomowanym, znanym w całej Polsce wydawnictwie na temat rynku budowlanego całkowicie mnie zaszokowało. Oczywiście z racji kultury osobistej i z szacunku do gazety, której sam jestem czytelnikiem nie wymienię jej nazwy. Otóż omawiany periodyk podaje na swoich stronach internetowych analizę zmian cenowych w materiałach budowlanych na październik bieżącego roku. Pominę fakt, że wymienia zmiany cen materiałów, które raczej następują cyklicznie i są związane ze zmianami popytowymi w danym kwartale roku. Redaktor w swoim artykule posuwa się jednak dalej i przytacza opinie analityków prognozującą najbliższą sytuację na rynku budowlanym. Otóż jak jego zdaniem twierdzą nieznani profesjonalni analitycy początek grudnia przyniesie zmniejszenie popytu na roboty budowlane, murarskie, ziemne itd. i zwiększenie popytu na usługi wykończeniowe, remonty, płytki itd. Dlatego też ceny materiałów budowlanych mogą spadać a wykończeniowych rosnąć. Zastanawia mnie kimże jest analityk prezentujący tak przenikliwą życiową mądrość i dochodzę do wniosku, że najprawdopodobniej jest to meteorolog, gdyż jak wszyscy doskonale wiemy popyt na zewnętrzne roboty budowlane spada wraz z nadejściem niekorzystnych zjawisk pogodowych. 
Zastanawia mnie czy każdy przeciętny czytelnik renomowanych czasopism również czuje się traktowany jak idiota, któremu starają się doradzać niby analitycy.
Pozdrawiam i życzę wszystkim trafiania na bardziej atrakcyjne i wartościowo treści w internecie, ale i poza nim.



środa, 7 grudnia 2011

W gąszczu materiałów budowlanych czyli na co zwracać uwagę cz. 3

Kolejny artykuł traktujący o wyborze materiałów budowlanych. Miały ukazywać się one w cyklach dwutygodniowych, niestety ostanie obłożenie pracą nie pozwoliło na większą aktywność. A zatem dzisiaj zamieszczam nowy wpis mówiący o ważnej kwestii jaką są właściwości i parametry techniczne.
Materiały budowlane charakteryzuje duża ilość współczynników jakie podają producenci. Często możemy natknąć się na zabiegi marketingowe mające na celu nakłonić klienta do zakupu produktu droższego, ale nie koniecznie lepszego od odpowiedników proponowanych przez konkurencję. Postaram się zatem przybliżyć Państwu co oznaczają poszczególne parametry techniczne.

Na pierwszy ogień idzie gęstość. Współczynnik podawany najczęściej w kg/m3 oznacza ilość zużytych surowców na m3 produktu. Jest to istotne ze względu na wytrzymałość, która podawana jest w jednostce MPa. Wytrzymałość na ściskanie, bo o niej tutaj mowa, określa następnie klasy produktu. Nie zawsze jednak jest tak, że im lepsza klasa i im większa gęstość to produkt jest lepszy. Za przykład posłuży nam tu beton komórkowy. Jest to lekki beton do, którego wprowadzony zostaje gaz. Produkt ten jest mało odporny na ściskanie za to uzyskuje świetne wynik w przewodzeniu ciepła, co powoduje jego dużą popularność. Jednak im mniejsza gęstość, a co za tym idzie również odporność na ściskanie tego produktu tym lepszy współczynnik przenikania ciepła U, na którym często zależy kupującym. Dlaczego? Otóż jest to niezwykle istotny parametr techniczny dla produktów budowlanych. Dzięki niemu dobrać możemy takie produkty, które zapewnią najlepszą izolacje cieplną dla naszego domu, a co za tym idzie obniżą koszty ogrzewania. Parametr ten jest istotny głównie w tych produktach, które mają zabezpieczać nasz dom przed zewnętrznymi warunkami atmosferycznymi. Są nimi między innymi: materiały ścienne, izolacyjne tj. styropian, wełna mineralna, pokrycia dachowe, okna, drzwi zewnętrzne. Charakterystyczne jest posługiwanie się nim przez producentów okien. Nie dajmy się zwieść chwytom na dobre parametry izolacyjne szyby. Producenci okien często informują o współczynniku przenikania ciepła szyby, która jest najcieplejszym elementem okna. Szczególnie jest to widoczne w pakietach wieloszybowych gdzie zamontowane trzy bądź cztery szyby pomiędzy którymi znajduje się gaz, są bardzo ciepłe. Problem w tym, że oprócz szyb mamy jeszcze dużo innych elementów składających się na całe okno, chociażby takich jak profil. Mają one niższe parametry przenikalności cieplnej. Dlatego właśnie zwracajmy uwagę czy producent rzeczywiście informuje nas o U okna czy o U szyby.
Kolejnym ważnym elementem dla komfortu mieszkania jest izolacja akustyczna. Określa się ją w [dB]. Im wyższy jest jej współczynnik w stosowanych materiałach budowlanych, tym większa jest nasza pewność, że do domu nie przedostaną się niepożądane hałasy z zewnątrz, a te wewnętrzne nie będą rozchodziły się po całym mieszkaniu. Należy tu wspomnieć, że bardzo niski współczynnik izolacji akustycznej posiada niezwykle popularna w ostatnim czasie blacha dachowa. Jest to produkt nie polecany przy budynku z zamieszkałym poddaszem. Nawet duża warstwa wełny mineralnej nie wyeliminuje charakterystycznego uderzania kropel deszczu o blachę. 
Jeżeli zależy nam na dobrej izolacji akustycznej wewnątrz budynku, zaleca się stosowanie produktów silikatowych na ściany działowe. W współczesnym budownictwie coraz częściej stosuje się je przy budownictwie wielorodzinnym. Dzięki temu niejednokrotnie nawet głośna muzyka nie jest w stanie zakłócić ciszy nocnej. Bloczki silikatowe mają jednak sporą wadę, a mianowicie są niezwykle ciężkie. Murując z nich ścianki na poddaszu musimy upewnić się, że konstrukcja stropu wytrzyma ciężar. 
Niezwykle istotne dla izolacji akustycznej pomieszczeń są drzwi. Najtańsze oferowane na rynku wypełnione płytą wiórową nie są w stanie zatrzymać hałasu. Podobnie rzecz się ma z drzwiami wejściowymi. Dobrze aby te były wypełnione wełną mineralną bądź styropianem co zapewni nam zarówno lepszą izolację akustyczną jak i cieplną.
Ważnymi elementem, na który należy zwrócić uwagę jest również odporność ogniowa. Parametr często pomijane w budownictwie jednorodzinnym i niezwykle przestrzegany w budownictwie przemysłowym i instytucjonalnym. Możemy spotkać się tu z klasyfikacją ogniową, która przybiera różne oznaczenia w zależności od norm dla danego produktu i odpornością ogniową określaną wartościami EI30 i EI60. Oznacza ona ile czasu wytrzymuje produkt przy bezpośrednim kontakcie z ogniem. 
Budując dom lub remontując kupujmy mądrze materiały budowlane. Pamiętajmy, że niejednokrotnie niska cena wiąże się z marną jakością wyrobów. Zwracajmy uwagę na parametry techniczne danych produktów i porównujmy je przez pryzmat właściwości, a nie tylko ceny. W środowisku budowlanym panuje opinia mówiąca o tym, że cenowo można porównywać jedynie produkty o zbliżonych właściwościach, a nie po sposobie ich wykorzystania.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Jak ułożyć panele podłogowe?


Kupując panele podłogowe często zastanawiamy się czy ułożyć je samemu czy może wynająć firmę monterską do tego zadania. Układanie paneli mimo, że nie jest sprawą najtrudniejszą w pracach wykończeniowych to jednak nie może zostać zlekceważone. Należy w tym miejscu dodać, że każdy uzbrojony w podstawową wiedzę i narzędzia obecne w domu niemal wszystkich majsterkowiczów, jest wstanie samemu wykończyć swoją podłogę panelami.
Przygotowując się do układania paneli podłogowych musimy wiedzieć z jakimi z nich mamy do czynienia. Obecnie na rynku dostępne są panele z piórem łączonym za pomocą kleju i bez niego na tzw. zatrzask. Ogólne zasady układania paneli podłogowych są takie same dla obu wersji produktu, a różnią się one samym sposobem łączenia.
Rozpoczynając pracę zawsze należy najpierw wyposażyć się w potrzebne produkty i narzędzia. Przy układaniu paneli podłogowych będziemy potrzebowali: folie budowlaną izolacyjną, matę, klej do paneli podłogowych, wyrzynarkę bądź piłkę ręczną (zależy od potrzeb i powierzchni jaką zamierzamy pokryć panelami), gumowy młotek, drewniane kliny. 
 
Pływająca Podłoga”
Podstawą w układaniu paneli podłogowych jest zasada pływającej podłogi. Polega ona na tym, że panele nie mogą być na stałe przymocowane do żadnego innego punktu pomieszczenia. Panele podłogowe umieszczane są na macie, która gwarantuje im wyrównanie powierzchni i brak bezpośredniej łączności z posadzką, a co za tym idzie panele mogą swobodnie „pracować”. Tak samo ważne jest aby panele nie dochodziły do ścian pomieszczenia. Powinna zostać zachowana ok. 1 – 2 cm dylatacja, która zagwarantuje, że praca ścian i budynku nie doprowadzi do uszkodzenia samych paneli.
Uzbrojeni w taką wiedzę możemy już rozpocząć pracę. Zaczynamy od rozłożenia foli budowlanej na całej powierzchni podłogi. Jedna część foli powinna być łączona z drugą na zakład ok 25 cm, a ich końce wywinięte na ścianę. Na folie kładziemy wyżej już poruszaną matę. Mata również powinna zostać rozłożona na całej powierzchni podłogi, ale bez zakładów i nachodzenia jednej części na drugą. Mogło by to doprowadzić do wybrzuszeń i nierówności. Kolejne części maty powinny zostać połączone taśmą. Kładzenie paneli podłogowych rozpoczynam od narożnika pomieszczenia łącząc kolejne ich elementy. Należy pamiętać, że w przypadku gdy w pomieszczeniu jest okno panele układamy równolegle do padania promieni słonecznych. Pomiędzy ścianą a panelem umieszczamy drewniany klin, który zachowa nam opisywaną wcześniej dylatację. Tak rozpoczęty rząd układamy do końca dokładając kolejne kliny dylatacyjne. Ostatni panel docinamy dopasowując do miejsca jakie pozostało, a jego resztą rozpoczynamy nowy rząd. Pierwsze dwa rzędy paneli układajmy bez klejenia. Dzięki temu możemy sprawdzić czy wszystko idzie dobrze i w razie czego z łatwością panele rozłożyć. W przypadku paneli na zatrzask nie ma takiego problemu i nie musimy używać kleju. Po prostu zatrzaskujemy pióro zgodnie z instrukcją dostarczoną przez producenta
Jeżeli ściana jest krzywa należy narysować jej kontur na pierwszym rzędzie paneli i odpowiednio je dociąć.
Klejąc panele podłogowe powinniśmy pamiętać, że muszą być one solidnie połączone. Dlatego właśnie należy stosować młotek gumowy, którym dokładnie dobijemy jeden rząd do drugiego. Gdy dojdziemy już do końca odmierzamy właściwą szerokość jaka nam pozostała, następnie odrysowujemy ją na panelu i przycinamy go. Pamiętajmy przy tym o zachowaniu przerw dylatacyjnych.
Dobrze jest również zastosować ściski które przytrzymają złączone panele. Klej schnie około 12-15 godzin. Nie zachodzą takie potrzeby przy używaniu paneli na zatrzask.
Ostatnią fazą układania paneli jest wykończenie listwami przypodłogowymi, które zamaskują zastosowaną dylatację. Łączenie paneli z inną podłogą należy wykończyć specjalną listwą maskującą.

UWAGA!
Po zakupie, panele podłogowe powinny leżakować około 48 godzin w opakowaniach. Jest to niezbędne gdyż muszą się dostosować do warunków (temperatura, wilgotność) panujących w pomieszczeniu, w którym będą układane.

środa, 2 listopada 2011

W gąszczu materiałów budowlanych – czyli na co zwracać uwagę cz. 2

W poprzednim artykule opisałem jednostki miary z jakimi mamy do czynienia w materiałach budowlanych oraz częste zabiegi marketingowe sprzedawców z nimi związane. Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się budowlanym producentom, czym się różnią i jak wybrać odpowiednią markę. A może nie ma ona znaczenia i jest jedynie chwytem, żeby sprzedać to samo w wyższych cenach.

Na rynku budowlanym mamy do czynienia z wieloma producentami. Wielu z nich działa głównie lokalnie inni to rynkowi gracze zajmujący pozycję lidera w swojej dziedzinie. Niejednokrotnie zastanawiamy się czy dany produkt mniej znanego producenta ma podobne właściwości i czy będzie odpowiedni.

Czy cena jest wyznacznikiem jakości?

Na pewno nie! Nie możemy przyjąć założenia, że to cena jest zawsze wyznacznikiem jakości, jednak możemy uznać ją za ważny element ją kształtujący. Pewne rzeczy są nie do przeskoczenia i nie ma możliwości aby otrzymać produkt dobrej jakości w bardzo niskie cenie. Jeżeli wychodzimy z założenia, że budujemy dom na lata, a produkty mają być dobre musimy zwracać uwagę na markę a co za tym idzie na cenę.

Wybierając produkty zapytajmy się gdzie są one produkowane. Czy zakłady danej firmy mieszczą się w Polsce czy za granicą. Oczywistym jest fakt, że większość produktów sprowadzonych z Chin będzie miała niższą cenę jak i jakość. Polskie wyroby są bardzo często solidnie i dobrze wykonane dlatego warto zaufać producentom lokującym swoje zakłady na naszej ojczystej ziemi. Jakość różni się znacząco od miejsca pochodzenia. Tak na przykład pokrywając dach blachą najlepiej wybrać tą ze Skandynawii chodź jej cena dorówna albo przewyższy koszty dachówki ceramicznej, która jest znacznie lepszym materiałem i którą warto zakupić czeską lub niemiecką. Gdy wybieramy drzwi zewnętrzne stawiając na jakość szukajmy tych produkowanych w Polsce, czyńmy również tak samo z chemią budowlaną, którą ewentualnie możemy również zakupić z duńskich fabryk.

Marka produktu niejednokrotnie ma duże znaczenie. Producenci o silnej i ugruntowanej pozycji na rynku nie mogą sobie pozwolić na wypuszczanie niskiej jakości materiałów. Daje nam to większą pewność i gwarancję jakości. Porównując produkty rożnych producentów zwróćmy uwagę na ich właściwości. Częstym błędem kupujących jest porównywanie cen produktów o różnych właściwościach. To tak samo jak gdybyśmy wybierali telewizor nie patrząc na jego wielkość i jakość obrazu, a jedynie na jego cenę. Tak więc najpierw wybierzmy rodzaj materiału jaki chcemy zastosować, a następnie porównujmy cenę materiału różnych producentów o podobnych współczynnikach. Zwróćmy również uwagę na dokumenty danego produktu i producenta. Przede wszystkim na długość i warunki gwarancji, a także na to czy produkt posiada ważne atesty i aprobaty wydawane przez instytuty budowlane. Szerzej na temat właściwości i dokumentów jakie możemy napotkać wybierając materiały budowlane znajdziecie Państwo w kolejnych częściach serii „W gąszczu materiałów budowlanych – czyli na co zwracać uwagę”.

Tak szeroko porównując produkty różnych producentów uzyskamy najlepszy obraz ich jakości i rzetelności w zderzeniu z ceną. Warto również poradzić się specjalistów. W składach budowlanych często napotkamy sprzedawców znających się na rzeczy, którzy mając w ofercie produkty różnej marki rzeczowo poradzą nam, które z nich są wyższej jakości i które warto wybrać.
Ostatnią rzeczą jaką chciałbym poruszyć to produkty na licencji znanej firmy. Ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej producentów, produkujących materiały na licencji znanej firmy z branży. Ich oferty nie trudno znaleźć w internecie na różnego rodzaju aukcjach co szczególnie da się ostatnio zauważyć w przypadku okien dachowych. Należy uważać na takie działania. Najczęściej produkty na licencji różnią się użytymi surowcami i technologią produkcji. Niejednokrotnie są gorszej jakości, a ich cena jest niższa od produktów katalogowych licencjodawcy.

Podsumowując, kupując materiały budowlane starajmy się każdorazowo porównać ich właściwości. Zwracajmy uwagę również na miejsce produkcji i markę tak samo jak to robimy w przypadku samochodów czy telewizorów. Kierujmy się  zasobnością portfela, ale starając się jednocześnie nie stawiać na materiały o najniższych cenach.

środa, 26 października 2011

Budowa domu – jak znaleźć fachowców?

Pytanie to nasuwa się niemal każdemu rozpoczynającemu proces inwestycyjny w postaci budowy domu. Chcemy aby prace były wykonane solidnie, fachowo, estetycznie, a co najważniejsze zgodnie z techniką budowlaną. Możliwości szukania odpowiadającej nam ekipy mamy wręcz nieograniczone. Od internetu poprzez lokalną prasę, telewizję, różnej formy materiały reklamowe, polecenia znajomych aż do budów jakie są realizowane w naszej okolicy.

Na co zwracać uwagę?

Zwracajmy uwagę przede wszystkim na staż firmy. Dobrze jeśli działa ona na rynku budowlanym kilka lat i ma ugruntowaną pozycję. Takie przedsiębiorstwa dbają o swoją renomę i nie mogą sobie pozwolić na fuszerkę. Drugą ważna sprawą na która należy zwrócić uwagę są dotychczasowe realizacje. Firmy, które wykonują swoją pracę rzetelnie i estetycznie chętnie chwalą się swoimi realizacjami, mówią o nich i prezentują je na swojej stronie internetowej. Dobrze również jeśli wykonawca ma własny skład budowlany i prowadzi sprzedaż materiałów budowlanych. Dzięki temu uzyskamy dodatkowe rabaty, a proces budowy będzie zgrany z terminową dostawą niezbędnych materiałów. Zapytajmy również o referencje. Przedsiębiorstwa budowlane wykonujące prace w zamówieniach publicznych po zakończeniu remontu bądź budowy otrzymują referencję. Stanowi to dodatkowy plus świadczący o profesjonalizmie wykonawcy.

Podpytaj znajomych!

Zwróć się do rodziny i znajomych, którzy są w trakcie budowy bądź niedługo po jej zakończeniu. Dowiedz się jaka firma dla nich pracowała i czy są zadowoleni z jej wykonania. Zapytajcie o koszty i porównajcie jak to się ma z przedstawionymi wam ofertami.

Możemy również odwiedzić budowę w najbliższej okolicy, która naszym zdaniem prowadzona jest dobrze i solidnie, spisać dane wykonawcy z tablicy informacyjnej bądź zapytać pracowników o szefa. Jeżeli zauważymy dom, który wyjątkowo nam się spodoba, wjedźmy i zapytajmy właścicieli o wykonawce. Jeżeli mają oni dobre wspomnienia z czasu budowy na pewno chętnie udzielą nam odpowiedzi i cennych wskazówek.

poniedziałek, 24 października 2011

Budować czy kupować dom?


Wielu z nas często zastanawia się kupować czy budować dom . Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. W niniejszym artykule spróbuje je przedstawić i przeanalizować. Podstawowym dla wielu zagadnieniem są koszty. Nie da się ukryć, że kupując gotowy dom musimy nastawić się na wyższą cenę. Płacimy w końcu za to, że sprzedający zajął się wszystkim za nas i chcąc zarobić i zrekompensować swój wysiłek musi narzucić marże. Koszty nie zawsze jednak znacząco odbiegają od budowy na własną rękę. Dzieje się tak dlatego, że budujący dom na sprzedaż to najczęściej osoba bądź firma funkcjonująca na rynku budowlanym. Buduje dom taniej i szybciej. Osoba budująca swój dom na własna rękę musi się niejednokrotnie nastawić na różne nieprzewidziane koszty i problemy wydłużające czas inwestycji co powoduje, że jego cena końcowa rośnie i może znacząco odbiegać od początkowych założeń.  Kupno domu ma wiele zalet dlatego jest w Polsce coraz bardziej popularne. Przede wszystkim dom jest gotowy bądź prawie gotowy (dom w stanie surowym) i po wpłaceniu należytej sumy można się do niego wprowadzać. Jeżeli kupujemy dom w stanie surowym wystarczy go należycie wykończyć. Nie musimy martwić się o znalezienie odpowiedniej działki, załatwianie spraw urzędowych czy szukanie wykonawcy i materiałów budowlanych. Te właśnie elementy, a w szczególności sprawy urzędowe, dokumenty i pozwolenia przysparzają najwięcej trudności osobom decydującym się na samodzielną budowę. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że czas jest dużą wadą budowania domu na własną rękę. Przede wszystkim dlatego, że wszystkim trzeba się zająć i wszystkiego dopilnować. Tym bardziej jeżeli chcemy zaoszczędzić i budujemy tzw. system gospodarczym. Czeka nas wtedy wiele wyrzeczeń i mnóstwo godzin spędzonych na budowie. Znacznie inaczej sprawa wygląda jeżeli zdecydujemy się na firmę kompleksową, która zajmie się zarówno wykonaniem jak i dostarczeniem odpowiednich materiałów, gdyż oszczędzi nam to wielu problemów. Jakie zatem są wady kupionego domu? Podstawową wadą przy kupnie dom jest brak wpływu na jego wygląd. Możemy oczywiście obejrzeć wiele domów i wybrać ten najbardziej odpowiadający naszym gustom, ale podczas budowania mamy bezpośredni wpływ na wygląd każdego elementu już na etapie projektowania.  
Podsumowując.
Dom gotowy to niewątpliwie oszczędność czasu i problemów. Zazwyczaj jednak wyższy koszt niż własna budowa. Jest również bardziej standardowy.
Dom budowany na własną rękę to przede wszystkim oszczędność pieniędzy, ale więcej czasu, nerw i problemów. Jest za to bardziej zindywidualizowany i dopasowany do naszych potrzeb.   
Niezależnie od tego, którą opcję wybierzecie pamiętajcie, że dom to inwestycja na lata i każda decyzja musi być głęboko przemyślana.

wtorek, 18 października 2011

W gąszczu materiałów budowlanych – czyli na co zwracać uwagę cz. 1

Budowa domu czy nawet remont mieszkania to dzisiaj nie lada wyzwanie. Rynek pełen jest różnego rodzaju materiałów i producentów, którzy rywalizują o klienta. Z każdej strony atakują nas reklamy i doradcy, których nietrudno znaleźć w różnego rodzaju sklepach, marketach budowlanych czy w internecie. Jak się w tym gąszczu informacji nie zgubić i jak oddzielić ziarno od plew? Jak nie dać się oszukać i kupić rzeczywiście to co potrzebujemy? 
W tej jak i kolejnych częściach, które będą się na blogu ukazywać cyklicznie co dwa tygodnie, postaram się przybliżyć Państwu elementy na, które należy zwracać uwagę kupując materiały budowlane.
Podstawowym elementem tego na co powinniśmy zwrócić uwagę przeglądając oferty materiałów budowlanych to jednostka sprzedaży. Jednostki te mogą różnić się w zależności od producenta czy sklepu, który składa nam ofertę. Na pierwszy rzut oka wydaje się to sprawa banalna. Otóż mamy sztuki, m2, kilogramy. Jednak przyglądając się wszystkiemu bliżej zauważamy pewne istotne szczegóły. Weźmy np. pokrycia dachowe. Spotykamy się często z ceną za m2. Istotne jest jednak czy jest ona podawana za m2 krycia czy m2 całkowity. Sprzedawca powinien udzielić nam takiej informacji. Różnica jest tutaj znacząca ponieważ licząc ile będzie nas kosztowała blachodachówka na dach nie możemy pomnożyć ceny m2 przez powierzchnię dachu. Co innego jeżeli sprzedawca udzieli nam informacji o cenie za m2 krycia. Nie tylko w tym wypadku jednostki odgrywają duże znaczenie. W wielu produktach, które sprzedawane są na rolki lub opakowania zbiorcze należy zwracać uwagę na ilości. Niejednokrotnie ten sam produkt może posiadać różne wielkości jednostek np. wełna mineralna bądź papa, które są zwinięte w rolki o wielkościach zależnych od producenta, a cenę uzyskujemy za sztukę. To samo tyczy się folii. Również różnego typu silikony, akryle i piany mogą mieć różne jednostki, w tym wypadku pojemności. Gołym okiem nie odróżnimy czy dana piana ma 750ml czy 810ml. Takie same zasady towarzyszą również arkuszom blachy, płytom OSB czy karton gips. Mogą mieć one różne wymiary w zależności od producenta. Oczywiście większość producentów przestrzega zasad, ogólnie przyjętych miar danego rodzaju produktów i uczciwie podchodzi do klienta. Nie oznacza to jednak, że możemy przyjąć to za pewnik bo nie raz sam natchnąłem się na wszelkiego rodzaju kwitki w wymiarach i jednostkach sprzedażowych materiałów budowlanych.